Coś co kręci i podnieca…

Seks, mimo naszego cywilizacyjnego i kulturowego „wyzwolenia” tak naprawdę wciąż pozostaje tematem tabu. I żeby nie było, to, co związane z naszym prywatnym, intymnym życiem, moim zdaniem prywatnym powinno pozostać (w tym sensie, że sami wyznaczamy granicę, czym chcemy się z otoczeniem w tej materii podzielić i co otoczenie jest w stanie przyjąć – bo wcale nie musi być zainteresowane naszym życiem seksualnym). Jednak dostępność medycznej i psychologicznej wiedzy w tym obszarze nie powinna nikogo gorszyć, szokować czy bulwersować.

Dlatego dziś kilka słów o tym, co wielu ciekawi i przyprawia o dreszczyk emocji, a niektórych po prostu dotyczy, choć często stanowi dla nich życiową trudność a czasami wręcz staje się przyczyną cierpienia – zarówno samych osób tym dotkniętych, jak i ich otoczenia. Mowa o parafiliach, które dawniej nazywano zboczeniami i dewiacjami, popularnie fetyszami a poprawnie stanowią one grupę ZABURZEŃ PREFERENCJI SEKSUALNYCH. Czy jednak wszystkie z nich muszą być czymś „nienormalnym”, złym i być powodem do społecznej stygmatyzacji? A no niekoniecznie. Warto bowiem zacząć od tego, czym jest NORMA w życiu seksualnym.

Ubolewam nad tym, że wciąż zdarza się, że ten temat wzbudza reakcje takie jak śmiech, kpiny czy złośliwości. Dlatego dziś chcę spróbować podzielić się z Wami tym, co i jak można nazwać oraz co z tym robić. Czytaj dalej „Coś co kręci i podnieca…”

Mamo, tato skąd się biorą dzieci?! Czyli trudne pytania i proste odpowiedzi na pytania dotyczące seksualności najmłodszych.

 Idąc za zasadą świeżości (mówiącą o tym, że najbardziej zapamiętujemy to, co na początku) zacznę od najważniejszej kwestii: każdy z nas rodzi się istotą seksualną i pozostaje nią do śmierci! Nie ma od tego ucieczki, co często zaskoczeni rodzice zauważają wtedy, gdy ich ledwo odrosłe od ziemi pociechy zaczynają zadawać krępujące dorosłych pytania.

Dlatego dziś zajmiemy się najmłodszymi, czyli seksualnością dzieci do 6 roku życia (w fazie wczesnego dzieciństwa do 4 roku życia i dzieciństwa do wspomnianego 6 roku życia), a przede wszystkim odpowiedziami na nurtujące najmłodszych pytania.

Dzieciaki pytają „A co to? A dlaczego? A po co?” Czytaj dalej „Mamo, tato skąd się biorą dzieci?! Czyli trudne pytania i proste odpowiedzi na pytania dotyczące seksualności najmłodszych.”

T jak trudny temat „TRANS”…

W mediach znów ostatnio bardzo głośna jest dyskusja o tzw. „ideologii LGBT”. Dlatego postanowiłam, że w związku z licznymi błędami merytorycznymi, które pojawiają się przy okazji podejmowania tego tematu przez media i wiele wypowiadających się w nich osób, istnieje potrzeba, by pewne pojęcia klarownie wytłumaczyć. Nie ma bowiem nic gorszego niż wyrabianie sobie opinii na dany temat bez wcześniejszej weryfikacji i zdobycia przynajmniej podstawowej wiedzy dotyczącej pojęć, o których się mówi. Tymczasem niestety mam wrażenie, że w przestrzeni publicznej dominuje postawa „nie znam się, ale się wypowiem”. Przyprawia mnie to o dreszcze, bo jestem przekonana, że najwięcej podziałów i napięć dotyczących odmiennych poglądów spowodowana jest właśnie niewiedzą oraz myleniem opinii z faktami i naukową wiedzą…

Dlatego w tym niedługim wpisie chciałabym wyjaśnić podstawowe różnice pomiędzy pojęciami, które sprawiają chyba najwięcej problemów i budzą największe wątpliwości osób, których temat nie dotyczy osobiście lub zawodowo. Zatem, jaka jest różnica między transseksualistą a transwestytą? Otóż mniej więcej taka jak między słowami „przynajmniej” i „bynajmniej”. Słowa brzmią podobnie, ale problemy, z jakimi zmagają się takie osoby dotyczą innych sfer i mają zupełnie inne natężenie. Problemów nastręcza również nazewnictwo medyczne, które dodatkowo komplikuje sytuację, bowiem dwa odmienne zjawiska nazywa w bardzo podobny sposób – chodzi o transwestytyzm o typie podwójnej roli oraz transwestytyzm fetyszystyczny.

Zatem podsumowując – omawianych w tym tekście zjawisk z przedrostkiem „trans” jest łącznie trzy:

  • transseksualizm,
  • transwestytyzm o typie podwójnej roli oraz
  • transwestytyzm fetyszystyczny.

Czytaj dalej „T jak trudny temat „TRANS”…”