Gdy (nie)jedzenie staje się bogiem…

Mania jedzenia, obsesja niejedzenia, uzależnienie od diety. Wszędzie wszystko fit,  suplementy, aktywność fizyczna… Ciało, ciało, ciało. Odchudzanie albo robienie masy. Bo wygląd się liczy.

Ostatnio było o tym, że ciężko nam wytrwać na diecie – tej, która ma nas wprowadzić do lepszego, zdrowego świata i zapewnić nam zdrowsze życie. Jednak jak to w życiu – każdy medal ma dwie strony. I to co wydawało nam się drogą ku lepszemu, może wyprowadzić nas na manowce…

Świat, a już na pewno media, które ten świat kreują bombardują nas „fit przekazem” – zdrowe jedzenie, zdrowy tryb życia, piękne ciało (i w domyśle – zdrowa dusza). Osoby, które zawodowo zajmują się fit-biznesem (i oczywiście potrafią to robić) mają tysiące obserwujących. W końcu wszyscy chcemy być tacy piękni, przystojni, szczupli, umięśnieni. Siłownie pękają w szwach, na ulicach jest pełno biegaczy i rowerzystów. I wszystko świetnie, super i zdrowo. Dopóki nie okaże się, że to piękne ciało i ekstra eko/bio/fit jedzenie nie staje się celem życia samym w sobie…

Dlaczego jedzenie jest takie ważne? Czytaj dalej „Gdy (nie)jedzenie staje się bogiem…”

Chcesz schudnąć? Zacznij od głowy ;)

Jedno z najczęstszych noworocznych postanowień dotyczy przejścia na dietę, Dlatego uznałam, że to najlepszy czas, by podzielić się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniem z zakresu psychodietetyki. Nie jest to moja specjalizacja, jednak – jak sami zaraz się przekonacie – nie o samo jedzenie tutaj chodzi…

Fundamentem (mojej i nie tylko) pracy z pacjentem odchudzającym się są oddziaływania psychologiczne, które mają ogromny wpływ na powodzenie przedsięwzięcia, jakim jest zrzucanie zbędnych kilogramów.

Dlatego wszyscy, którzy właśnie podjęliście to trudne wyzwanie (lub właśnie zamierzacie to uczynić) – przeczytajcie! Postaram się bowiem przybliżyć Wam, jakie mechanizmy leżą u źródeł dietetycznych katastrof oraz jak skutecznie wytrwać w swoich postanowieniach. Czytaj dalej „Chcesz schudnąć? Zacznij od głowy ;)”