Gdy (nie)jedzenie staje się bogiem…

Mania jedzenia, obsesja niejedzenia, uzależnienie od diety. Wszędzie wszystko fit,  suplementy, aktywność fizyczna… Ciało, ciało, ciało. Odchudzanie albo robienie masy. Bo wygląd się liczy.

Ostatnio było o tym, że ciężko nam wytrwać na diecie – tej, która ma nas wprowadzić do lepszego, zdrowego świata i zapewnić nam zdrowsze życie. Jednak jak to w życiu – każdy medal ma dwie strony. I to co wydawało nam się drogą ku lepszemu, może wyprowadzić nas na manowce…

Świat, a już na pewno media, które ten świat kreują bombardują nas „fit przekazem” – zdrowe jedzenie, zdrowy tryb życia, piękne ciało (i w domyśle – zdrowa dusza). Osoby, które zawodowo zajmują się fit-biznesem (i oczywiście potrafią to robić) mają tysiące obserwujących. W końcu wszyscy chcemy być tacy piękni, przystojni, szczupli, umięśnieni. Siłownie pękają w szwach, na ulicach jest pełno biegaczy i rowerzystów. I wszystko świetnie, super i zdrowo. Dopóki nie okaże się, że to piękne ciało i ekstra eko/bio/fit jedzenie nie staje się celem życia samym w sobie…

Dlaczego jedzenie jest takie ważne?

Oprócz podstawowej, niezbędnej do życia, odżywczej funkcji, jedzenie odgrywa rolę więziotwórczą. Już na starcie, meblując mieszkanie, kupujemy stół, przy którym będziemy wspólnie z innymi spożywać posiłki. Tak się jakoś dzieje, że punktem centralnym prawie każdego domu jest stół. Gdy byliśmy mali, ten stół po prostu był i kojarzył się oczywiście z jedzeniem. Choć nie tylko – wystarczy sobie tylko przypomnieć, gdzie odbywają się rodzinne spotkania, świąteczne obiady, urodziny, imieniny czy inne uroczystości. To przy stole zasiadamy, zatrzymujemy się na chwilę, jemy i rozmawiamy. Podczas wspólnych posiłków jest czas na to, żeby wymienić się swoimi przeżyciami, doznaniami, myślami. Dzięki rozmowom przy obiedzie czy kolacji można być blisko i skoncentrować się na sobie wzajemnie, a nie tylko na jedzeniu. Ludzie szukają kontaktu i wspólnego jedzenia nawet w dzisiejszych, bardzo zabieganych czasach. W pracy jest przerwa obiadowa, kiedy w grupie idzie się coś zjeść i porozmawiać. Na wyjazdach ze znajomymi to właśnie przy jedzeniu: wspólnym śniadaniu, obiedzie, kolacji można podyskutować i dowiedzieć się o sobie nawzajem najwięcej. Większość spotkań towarzyskich też „kręci się” wokół jedzenia i picia. Jak ważny jest ten społeczny aspekt jedzenia świetnie pokazuje przykład kanału na YouTube, gdzie Azjatka jadła na żywo. W trakcie tej czynność oglądały ją  tysiące samotnych ludzi i „wspólnie” z nią spożywali posiłek.

A co na to Freud?

Wchodząc głębiej  i nawiązując do psychonalitycznych korzeni psychologii, muszę jeszcze wspomnieć o fazie oralnej będącej jednym w etapów rozwoju psychoseksualnego w teorii popędów Z. Freuda. Trwa ona od urodzenia do około 2 roku życia, a główną sferą erogenną (tak, wiem jak to brzmi, ale teorie posługują się czasami dość zaskakującą dla laika nomenklaturą) są w tym czasie usta. Krótko mówiąc, na tym etapie dziecko czerpie przyjemność (na początku) ze ssania,  (później, gdy już zaczynają pojawiać się zęby) z gryzienia, kąsania i szarpania. I wszystko to jest zupełnie normalne, bo abstrahując nawet od psychoanalizy – tak małe dziecko nie tylko zaspokaja swoje najważniejsze potrzeby, ale i poznaje świat. Kiedy jednak – według Freuda – dochodzi do tak zwanej fiksacji na tym etapie rozwoju, w późniejszym życiu, ujawnia się ona jako tzw. „charakter oralny”, który wiązać się może z pewnymi szczególnymi cechami czy życiowymi trudnościami. Torie analityczne zakładają, że osoby takie charakteryzują się nadmierną ufnością i zależnością od innych, a także optymizmem i łatwowiernością. U takich osób pojawiać się mogą również problemy związane z jedzeniem. Dodam tutaj, że zgodnie z założeniami tej teorii, karmienie dziecka własnym pokarmem ma sens dopóki nie zaczną pojawiać się ząbki. Kiedy maleństwo może już jeść inne produkty i je powoli rozdrabniać, pierś spokojnie może pójść w odstawkę. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że są zwolennicy długiego karmienia i nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę, ale dzielę się tutaj swoją psychologiczną wiedzą i wnioskami, które wyciągam na podstawie pracy z pacjentami.

Kiedy jedzenie staje się czymś więcej…

Nie dla wszystkich jedzenie jest tylko pokarmem, który pozwala nam żyć (w sensie biologicznym), czy elementem budowania społecznych relacji. Staje się ono czasami formą radzenia (czy raczej nieradzenia) sobie z rzeczywistością, otaczającym nas światem. I tak, anorektyczki kontrolują rzeczywistość niejedzeniem. Stwarzają sobie iluzję wpływu na swoje życie, na którym tak naprawdę w zupełności nie panują. Bulimiczki zaś zajadają trudne emocje, a później zwracają to, czego nie dało się strawić (nie tylko na poziomie fizjologicznym, ale tak „życiowo”). Osoby wiecznie na diecie próbują osiągnąć idealny obraz siebie, który pewnie nawet nie istnieje.  Życie ma być fit, a my w nim piękni, młodzi, perfekcyjni. Przygniatająca jest skala przekonań zaczynających się od „jak schudnę to..”, „ludzie chudzi…”. Coraz młodsze dzieci to chłoną. Pamiętam 6 – latkę, która powiedziała „nie mogę tyle jeść, bo będę gruba i nikt nie będzie ze mną bawił”, albo chłopca w wieku 11 lat, który doszedł do wniosku, że „nie chce być gruby, bo to śmieszne”.

Tak na koniec…

Oczywiście, warto jeść „zdrowe” produkty tj. warzywa, owoce, dbać o zbilansowany jadłospis, podejmować aktywność fizyczną. Ale właśnie po to, by być zdrowszym, żeby dobrze czuć się ze sobą, w swoim ciele. Czasem warto zastanowić się i zadać sobie pytanie:  dlaczego jesz? Czy dzieje się to wtedy, kiedy odczuwasz głód? A może z jakiegoś powodu jesz (albo przeciwnie – nie jesz)? Chcesz, ale się powstrzymujesz? Czym jest dla Ciebie wygląd i czy nie kojarzysz go czasami z jedzeniem?

Fot.pixaby

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s